Ruszyła karuzela nowych funduszy unijnych

Kto i na co może otrzymać dotacje w ramach perspektywy 2014-2020? Rozmawiamy z Andrzejem Najdą, którego firma zrealizowała dla swoich klientów projekty warte w sumie 600 mln zł.

Czy przedsiębiorcy już interesują się funduszami unijnymi, które przyznawane są w perspektywie 2014-2020?

Andrzej Najda: Tak, odbieramy od nich bardzo dużo telefonów i maili. Kontaktują się z nami przedstawiciele przeróżnych branż. Dużo jest wśród nich właścicieli hoteli i miejsc noclegowych z pasa nadmorskiego. Również dużo jest zapytań od firm z branży medycznej.

O możliwym wsparciu wiedzą właściciele firm z sektora obróbki metali, m.in.  działający na terenie dawnej stoczni w Szczecinie i poddostawcy dużych zakładów w Stargardzie. Mamy sporo zapytań ze strony firm IT, które planują nowe wdrożenia. Nowe produkty chcą wprowadzać na nasz rynek firmy niemieckie.

Ale pamiętajmy, że w nowych funduszach obowiązują inne zasady niż te, do których przyzwyczailiśmy się w perspektywie 2007-2013. Dlatego już po wstępnej weryfikacji widzimy, że wielu z nich nie ma szans na dofinansowanie, a np. tylko na niskooprocentowaną pożyczkę. W takiej sytuacji są np. właściciele gabinetów lekarskich i stomatologicznych, którzy chcą kupić nowy sprzęt.

Jak w takim razie sprawdzić, czy firma może liczyć na unijne pieniądze?

Andrzej Najda: Po pierwsze trzeba sprawdzić, czy działa się w którejś z tzw. inteligentnych specjalizacji ustalonych w naszym województwie. Są to: biogospodarka, transport i logistyka, przemysł metalowo-maszynowy, usługi przyszłości lub turystyka medyczna. Na stronie RPO podane są kody PKD przyporządkowane do tych specjalizacji. Warto sprawdzić czy nasza firma prowadzi w oparciu o nie działalność lub chce rozszerzyć zakres oferowanych usług lub wprowadzenia na rynek nowego produktu lub usługi.

Po drugie: niezależnie od inteligentnych specjalizacji firmy mogą też liczyć na dofinansowanie projektów badawczo-rozwojowych – np. dotyczących dofinansowania nowego produktu czy usługi. Np. na stworzenie prototypu nowego rozwiązania we współpracy z uczelnią. Takie działania można sfinansować nawet na poziomie 80 proc. Później można dostać środki na wdrożenie opracowanego produktu.

Trzeci typ projektów dotyczy działalności prowadzonej na obszarach wiejskich i w miastach do 5 tys. mieszkańców. Łapią się tu m.in. gminy wokół Szczecina. Tu do wzięcia jest do 300 tys. zł dofinansowania (50 proc. kosztów), a otrzymanie środków zależy od stworzenia nowych miejsc pracy.

Dotacje otrzymać mogą również firmy działające w tzw. specjalnych strefach włączenia, czyli w regionach słabszych gospodarczo. W naszym województwie są to tereny poza Szczecinem i okolicami oraz pasem nadmorskim. Obecnie trwa konkurs skierowany dla branży produkcyjnej na tych obszarach, a w przyszłym roku przyjmowane będą wnioski firm, które utworzą tam miejsca pracy w sektorze usług.

Ogólnie rzecz biorąc wysoko punktowane będą produkty i usługi, które są kierowane są na rynki krajowe i międzynarodowe oraz takie projekty, których twórcy udowodnią kooperację z innymi firmami.

Wywiad został przeprowadzony przez portal szczecinbiznes.pl

avatar
Autor:

Doradztwo w zakresie projektów unijnych. Finansowanie inwestycji. Obsługa inwestorów, dotacje na rozwój firmy. Zarządzanie projektami. Realizacja projektów szkoleniowych i pisanie wniosków unijnych.

Dodaj komentarz