Blog

Naszym okiem – komentarz do artykułu na portalu interia.pl

Patrząc na siatkę wynagrodzeń vs kwotę kredytu jaką można uzyskać, na pierwszy rzut oka dochodzę do wniosku, że coś drgnęło w Bankach. Owszem zarabiając niewiele ponad 3000 zł można już wziąć kredyt w wysokości 270 000 zł. Oczywiście większe szanse mają ci z zarobkami łącznie powyżej 4000 netto, tu kwoty kredytu są znacznie wyższe. Niezależnie od tego ile zarabiamy i jaką ofertę dostaniemy z instytucji finansowej, proponuję indywidualne wyliczenia, na ile możemy sobie tak naprawdę pozwolić. Poniżej bardzo proste wyliczenie niezależne od Państwa sytuacji prawno-finansowej:

dochód netto x 55% = kwota do obsługi długu.

W mojej ocenie, po podstawieniu do wzoru to co zostanie to właśnie wartość, którą możemy przeznaczyć na aktualną obsługę zobowiązań kredytowych w miesiącu. Na przykład:

dochód netto = 3300zł

po podstawieniu do w/w wzoru wartość otrzymana – 1815 zł. I ta kwota to górna granica łącznych rat w bankach jaką jesteśmy w stanie w ciągu miesiąca obsłużyć. Piszę o tym, bo niektórym brak po prostu wyobraźni. Nie sztuką jest wziąć kredyt, ale sztuką jest go spłacić bez większych problemów. Zatem nim sięgniecie Państwo po jakikolwiek kredyt, oszacujcie swoje dochody, koszty i odpowiedzcie na sobie na podstawowe pytanie, czy stać mnie w miesiącu na takie zobowiązanie finansowe???

http://biznes.interia.pl/finanse-osobiste/news/hipoteki-progi-dochodowe-bardziej-przyjazne-niz-marze,2007653,4141

Dodaj komentarz