Z badań TNS Polska dla UOKiK wynika, że Polacy wciąż niewiele wiedzą na temat działania instytucji finansowych. 54 proc. ankietowanych miało trudność z odpowiedzą na pytanie co to jest parabank, a 12 proc. uważało, że to bank szybko udzielający pożyczek.

Ze względu na nazwę ludzie często kojarzą parabank z bankiem. Czym zatem różnią się te dwie instytucje? – Parabank jest owszem instytucją finansową oferującą produkty podobne do tych, jakie możemy znaleźć w banku, jednakże tego typu firmy nie podlegają nadzorowi bankowemu – wyjaśnia Michał Hamera z firmy Hossa Finance, organizator akcji Nie Łykaj Jak Pelikan. – Oznacza to, że w przypadku upadłości pieniądze, jakie powierzymy takiej firmie nie są objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, który w przypadku banków jest dla nas pewnikiem odzyskania zainwestowanych środków.

Domeną parabanków jest wysokie, a więc kuszące oprocentowanie lokat oraz szybkie, jednak bardzo drogie pożyczki. – Ryzyko lokowania w parabanki jest ogromne – dodaje Hamera. – Nie mamy pewności zarobienia obiecanych pieniędzy ani nawet ich odzyskania. Często regulaminy są zawiłe i niezrozumiałe dla zwykłych klientów a większość tego typu lokat ma bardzo wysokie opłaty w przypadku przedwczesnej rezygnacji. Jako że instytucje te nie podlegają Komisji Nadzoru Finansowego, mają pełną swobodę przy tworzeniu swoich ofert co jest ogromnym ryzykiem dla klienta.

Aby nie stracić na lokacie wybierajmy instytucje, które są pod nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego – radzi Hamera. – Na stronie KNF znajdziemy także czarną listę firm, które są kategorycznie odradzane. Czytajmy też umowy: sprawdźmy czy w umowie jest napisane, że instytucja ma licencję, numer KRS oraz czy i na jakich zasadach można wycofać pieniądze z lokaty.

Jak twierdzi ekspert, każda oferta w granicy 10 proc. powinna być uznana przez nas za podejrzaną.

Musimy uświadomić sobie, że czas wysokooprocentowanych lokat już minął. Proponowałbym więc rozsądne oszczędzanie w bankach i wybór produktów dających mniejszy, aczkolwiek pewny zysk jak np. lokaty, konta oszczędnościowe czy obligacje Skarbu Państwa – podsumowuje Hamera.

Więcej informacji m.in. na temat instytucji finansowych można uzyskać podczas bezpłatnych szkoleń organizowanych przez Najda Consulting i Hossa Finance w ramach akcji Nie Łykaj Jak Pelikan. Dwudniowe szkolenia organizowane są w czterogwiazdkowym Hotelu Aurora w Międzyzdrojach. Najbliższe szkolenia odbędą się w dniach: 4-5 października, 18-19 października, 8-9 listopada i 22-23 listopada.Informacje i zapisy: www.nielykajjakpelikan.pl/alfabet-pelikana

avatar
Autor:

Współzałożyciel Hossa Finance specjalizujący się w doradztwie finansowym. Zajmuje się rozwojem oferty Hossa Finance oraz nadzoruje pracę doradców finansowych. Odpowiada również za rozmowy z kluczowymi klientami firmy. Michał jest absolwentem Akademii Rolniczej na kierunku Ekonomia. Ukończył także Podyplomowe Studium w zakresie Ubezpieczeń i Rynków Kapitałowych na Uniwersytecie Szczecińskim oraz Nauczycielskie Kolegium Języków Obcych. Obecnie w trakcie studiów doktoranckich na Uniwersytecie Szczecińskim – Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania.

1 komentarz

  • avatar
    Piotr
    Październik 1st, 2012

    Różnica między bankiem a parabankiem jest jak między „normalny” a „paranormalny”. Nie powinno się raczej używać nawet słowa parabank – powinno być raczej firma pożyczkowa.

Dodaj komentarz