Blog

„Bój się, gdy inni są chciwi, bądź chciwy,

gdy inni się boją” – Warren Buffet

Statystycznie kryzys jest najlepszym momentem na zakup akcji. Z chińskiego słowo kryzys oznacza nowe szanse – tak też długoterminowi gracze rynku finansowego postrzegają końcowe fazy bessy. Mocno przecenione akcje pierwszorzędnych spółek o ugruntowanej pozycji można kupić za ułamek ich ceny. Zamiast płacić za 1 udział 100zł, można zwykle kupić 4 akcje płacąc 25 zł za sztukę. Następnie potrzebujemy nieco cierpliwości, wygodnie się rozsiąść i czekać na nastanie hossy.

Na giełdzie jest tak, że zwykle pieniądze zarabiają nieliczni, siłą rzeczy każdy nie może zyskiwać. Jest to gra o sumie zerowej – gdy jeden zarabia druga strony musi stracić. Odnoszący sukces inwestorzy kupują tanio i sprzedają drogo. Starają się oni nie ulegać emocjom, trzymają swoje nerwy na wodzy. Do tego działają na odwrót aniżeli większość, zwykle odkupują akcje od zniechęconych spadkami, by następnie sprzedać je z zyskiem ogarniętym szałem hossy mniej doświadczonym uczestnikom rynku kapitałowego.

Patrząc na fundamenty spółek, a te wydają się bardzo dobre, obecnie warto nabywać akcje. Kryzys ma to do siebie, że oczyszcza rynek, ze słabych biznesów i na rynku zostają głównie te o najlepszej sytuacji ekonomicznej, po restrukturyzacji, z nadwyżką finansową (Google ma ponad 120 MLD zł wolnych środków). Te najlepsze czekają tylko na okazję, aby rozpocząć nowe inwestycje lub przejęcia osłabionej konkurencji. Dodatkowo niskie marże i niskie stopy procentowe zachęcają do lewarowania działalności gospodarczej.

Uwzględniając rożne wskaźniki Cena/Zysk czy Cena/Wartość księgowa, obecna wycena rynkowa znakomitej większości walorów wydaje się wybitnie atrakcyjna. Oczywiście nigdy nie jest tak tanio, aby nie mogło być taniej, ale po wyselekcjonowaniu i nabyciu spółek z przyszłościowych sektorów (np. rozrywka elektroniczna), w średnim lub długim terminie takie rozwiązanie winno przynieść ponadprzeciętne profity.

Globalna gospodarka jest cały czas w trendzie wzrostowym, dynamika minimalnie zwolniła, ale cały czas jest na plusie. Ostatni odczyt chińskiego PKB za IIIQ to wzrost rzędu 9,1%, więc gdzie jest to spowolnienie? Do tego zbliżają się wybory w USA, a jak wiadomo nastroje amerykańskich wyborców w dużej mierze zalezą od sytuacji na giełdach i stanu ich portfeli, statystycznie rok wyborczy kończył się zawsze wzrostami. W Europie mamy też nowych decydentów, jest nim m.in. charyzmatyczny szef Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi. Rok 2012 to będzie rok zmian na najwyższych stanowiskach, wiosną szykują się wybory prezydenckie w Rosji, jesienią wcześniej wspomniane wybory w stanach oraz zmiany na stanowisku sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Chin.

Ryzyko trendu horyzontalnego lub nawet pogłębienia dołków zawsze istnieje, trzeba brać taki scenariusz pod uwagę. Każde działanie niesie ze sobą większe lub mniejsze ryzyko. Obecnie rynek jest już tak przesycony czarnymi scenariuszami, że większość z nich giełda już zdyskontowała, zatem są uwzględnione w cenie. Zresztą bessa trwa już blisko 4 lata, każdy jest już nią zmęczony i czeka na klarowniejszy sygnał do zakupów.

Ostatni czas to okres dużych przejęć i zakupów inwestorów giełdowych, zatem można „podążać” za większymi i „podłączać” się do wzrostów kupując pierwszorzędne akcje za ułamek ich realnej wartości. Same przedsiębiorstwa widząc jak niską mają obecną kapitalizację, ogłaszają skup akcji własnych.

Obecny kryzys długu to okazja inwestycyjna, która zdarza się raz na dekadę albo i rzadziej. Fundamentalnie wycena akcji jest bardzo atrakcyjna. Natomiast patrząc od strony analizy technicznej rynek po fali wyprzedaży konsoliduje się i czeka tylko na pozytywne wiadomości, które będą sygnałem do wzrostów. Dodatkowo hossę na rynku akcji mogą stymulować środki jakie odpływają z rynku papierów dłużnych, szczególnie widoczne jest to w Europie, gdzie inwestorzy wyprzedają obligacje w wyniku czego ich rentowność rośnie.

avatar
Autor:

Michał jest absolwentem Uniwersytetu Szczecińskiego Wydziału Zarządzania i Ekonomiki Usług – kierunek Ekonomia (temat pracy magisterskiej „Znaczenie funkcjonowania Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie”). Jego pasją są rynki finansowe, a w szczególności rynki kapitałowe. Uczestniczył w szkoleniach z tematyki zarządzania ryzykiem, psychologii inwestowania oraz analizy technicznej rynków terminowych. Dodatkowo interesuje się psychologią biznesu oraz fotografią cyfrową. Posiada doświadczenie w inwestowaniu na runku akcji, kontraktów terminowych i rynku walutowym.

Dodaj komentarz