Dlaczego akurat złoto?

Przy pisaniu tego artykułu pojawił się szereg pytań. Czy warto obecnie zainwestować w złoto? Czy przy swojej wyjątkowości oraz emocjach jakie wzbudza, jest to inwestycja dla każdego? Czy pomimo znaczących wzrostów w ostatnim czasie, jest to cały czas dobra forma alokacji kapitału? Czy czasem zamiast dokupywać, może lepiej jest sprzedać to co już posiadamy i ulokować pozyskane pieniądze w coś innego? Postaram się odpowiedź w tym artykule na te pytania oraz przedstawić moje przemyślania oraz wnioski do jakich doszedłem podczas analizowania złota.

Złoto jest wyjątkowe pod wieloma względami. Ma specyficzny, jak na grupę metali, żółtawy kolor. Jest miękkie oraz błyszczące. Pomimo, że jest ciężkie to jest wybitnie kowalne i ciągliwe, do tego stopnia, że z 1g przy prasowaniu można uzyskać niemal przezroczysty arkusz o powierzchni 1m2. Dodatkowo nie utlenia się ani w wodzie, ani w powietrzu, odporne jest także na wiele kwasów. Te wszystkie cechy sprawiają, że jest ponadczasowe i nad wyraz trwałe. Długo przed okresem spisania historii było używane do bicia monet, w jubilerstwie i wszelkich zdobieniach. Już w starożytnym Egipcie faraonowie otaczali się złotymi przedmiotami, a sam kult złota rozwinął się znacznie wcześniej.

Do zalet złota zaliczamy: ochrona w długim okresie przed inflacją, jest rezerwą banków centralnych, służyło jako odnośnik wartości pieniądza – parytet złota, jest bezpieczną przystanią dla inwestorów w czasach niepewności, jest niezastąpionym surowcem w przemyśle, elektronice i jubilerstwie. Jego zasoby są ograniczone i nieodnawialne. Przykładem są bogacące się społeczeństwa Chin i Indii, które zgłaszają bardzo duży popyt na złotą biżuterię i złote elementy.

Złoto a gospodarka

Wszyscy ekonomiści bez względu na poglądy, zgodnie twierdzą, że złoto jest w stanie ustabilizować procesy zachodzące w gospodarce. Dzieje się tak dlatego, że decydenci nie mogą dodrukować złota czy też pod wpływem nacisków społecznych czy innego lobby, nie może się zwiększyć jego produkcji. Od setek lat jego podaż utrzymuje się na stałym poziomie, jest to przedział 1-2 % w skali roku.

Żadna waluta bez dewaluacji, denominacji czy wręcz całkowitego upadku nie przetrwała, jako środek wymiany dłuższy okres czasu. Złoto jest trwałe, niemal niezniszczalne i akceptowalne w niemal każdej epoce, w każdym miejscu jako forma kapitału. Złoto jako jeden z nielicznych aktywów chroni przed inflacją i z powodzeniem służy jako zabezpieczenie pieniądza papierowego.

Banki centralne budując swoje rezerwy walutowe, część swoich środków zawsze przeznaczają na zakup złotych sztabek, które następnie przetrzymują w skarbcu. Ostatnie 10 lat, a w szczególności od czasu kryzysu 2007/2008, Bank Indii czy Chin kupowały co jakiś czas partię złota, nawet po kilkaset ton na raz. Robiły to w reakcji na dodruk pustych pieniędzy przez banki centralne krajów rozwiniętych.

Żadem inwestor, nawet instytucjonalny nie jest skłonny na zbudowanie skarbca i infrastruktury potrzebnej do bezpiecznego przechowywania złota. Do tego wymagany jest efekt skali. Naprzeciw wyszły fundusze ETF, których certyfikaty może kupić nawet zwykły Kowalski. W zamian za to dany podmiot kupuje fizyczne sztabki, a następnie przechowuje je np. w Szwajcarii w skarbcu. Ewentualnie można nabyć złote monety np. w mennicy polskiej.

Zastosowanie złota

Złoto ma szerokie zastosowanie w medycynie, przemyśle kosmicznym, chemicznym, jubilerstwie, w branży odzieżowej czy spożywczej.

Z powodu wysokiej plastyczności i miękkości złota w dawnych czasach bardzo chętnie było używane do tworzenia ozdób. Obecnie rzadko spotyka się najwyższe stopy, zamiast tego dodaje się nieco mniej szlachetne metale w celu uzyskania wyższej twardości, czy innego koloru.

W przemyśle, używane jest w celu uzyskania najwyższej jakości złączek i ścieżek elektronicznych, z racji bardzo wysokiego przewodnictwa elektronicznego. Używane jest także do wytwarzania: szkła rubinowego, wysokiej jakości płyt CD, warstwy odblaskowej w płytach CD, ochronie sztucznej satelity przed promieniowaniem i osłonach kombinezonów. Wytwarzane są także złote nici. Pomimo obojętności chemicznej w ludzkim organizmie, używane jest jako ozdoba, dodatek do drogich potraw i napojów typu Goldwasser (likier ziołowy produkowany w Gdańsku). W samej medycynie związki złota są używane jako środek leczniczy w reumatoidalnym zapaleniu stawów, spotyka się również złote korony stosowane w stomatologii.

 

Czy złoto może być droższe?

Myślę, że tak o ile rządy państw utrzymają obecną politykę. Do ilu? Trudno jednoznacznie powiedzieć, może to być 2500 USD za uncję, ale równie dobrze 5 tysięcy dolarów w długoterminowym okresie. W krótkim okresie dobrze by było aby kurs złota się nieco ustabilizował. Kto miał styczność z rynkami finansowymi ten wie, że nigdy nie jest tak drogo, aby nie mogło być drożej. Same trendy wzrostowe trwają zwykle dłużej od prognoz największego optymisty. Ceny zwykle poruszają się od skrajnego niedowartościowania, aż do czasu bańki – momentu, w którym ceny są skrajnie wysoko. Wszyscy już mają dany instrument finansowy i nie ma już kto od nas tego odkupić, do tego momentu jeszcze daleka droga, bo cały czas jest wielu sceptyków. Zatem potencjał nowych inwestorów jest duży.

W Polsce widoczny jest lekki spadek zainteresowania np. wyrobami jubilerskimi, ale np. takie złote obrączki były chętnie kupowane przez naszych przodków, są teraz kupowane i będą nabywane przez naszych potomków. Z tej strony popyt jest w miarę stały. Trwałość, specyficzne właściwości i luksus jakie daje złoto jest głęboko zakorzeniony w ludzkiej psychice i nieco snobistyczne podejście do złotych wyrobów jest niezagrożone.

Bank Rezerw Federalnych w USA, Bank Anglii czy Europejski Bank Centralny oraz Bank Japonii zwiększają podaż pieniądza, poprzez skup obligacji lub bezpośrednie pompowanie pieniędzy w gospodarkę. Niesie to ze sobą ryzyko wzrostu inflacji, a jak wiadomo jedną z najlepszych ochron przed inflacją jest złoto. Duża ilość wolnego pieniądza długo wolno nie krąży i zwykle prędzej czy później w coś zostaje zainwestowana. Samo złoto kwotowane jest również w dolarze, w sytuacji gdy wartość dolara amerykańskiego drastycznie spada, złoto którego wartość liczona w USD, zyskuje. Dodatkowo sztywny kurs juana jaki utrzymywany jest przez Chiny, powoduje, że ich waluta jest mocno niedowartościowana. W chwili gdy zostanie upłynniony do realnej wartości, to de facto ich zagraniczny potencjał inwestycyjny może znacząco wzrosnąć.

Kształtowanie się cen i popytu na złoto

Jak wcześniej napisałem średnia długoterminowa podaż złota jest mniej więcej na stałym poziomie, czego niestety nie można powiedzieć o popycie na złoto, które w ostatnim czasie ma postać dwucyfrową. Ostatnie wartości są przedstawione w Tabeli 1.

 

Tab. 1 Kształtowanie się popytu i podaży na rynku złota w tonach.

2009 2010 Zmiana I Q 2010 I Q 2011 Zmiana
Popyt 3619 3970 10% 881 982 11%
Podaż 4082 4155 2% 912 873 -4%

Źródło: dane: Światowej Rady Złota

Tak jak widać na wykresie 1, pierwsza silna fala wzrostów była w latach 70” XX wieku, miało to miejsce po zniesieniu systemu z Bretton Woods, na mocy którego obowiązywał parytet złota. Kurs w ciągu 10 lat wzrósł z 35 do 700 USD za uncję złota. Obecna fala rozpoczęła się wiosną 2003 r. z poziomu 350 USD, w takim razie kierując się analogią i matematyką kurs złota powinien dojść w okolicę 7000 USD za 1 oz. Kiedy to będzie i czy taki poziom jest realny każdy sam musi sobie odpowiedzieć. Jest to wyłącznie moja opinia poparta analizą techniczną z pro wzrostowymi fundamentami. Na rynkach finansowych nie ma nic pewnego, nie jest to tym bardziej żadna rekomendacja.

Natomiast gdy popatrzymy na wartość realną złota to według różnych analiz, uwzględniając inflację, wychodzi, że obecny poziom ceny tego szlachetnego kruszcu jest na poziomie zbliżonym do tych z lat 70” XX w. Zatem widać świetnie, że w równie niespokojnych czasach ceny złota względnie podobnie się zachowują i realnie mają stałą wartość.

Wykres 1. Kształtowanie się ceny złota 1976-2011.

Źródło: Opracowanie własne na podstawie: http://stooq.com

Na fali kryzysu greckiego cena złota przekroczyła w sierpniu 2011 roku poziom ponad 1900 USD za uncję, a cena tego kruszcu w przeliczeniu na złote to już prawie poziom 5500 zł. Sprawa zadłużenia państw tak łatwo o sobie nie da zapomnieć, a grono wymienionych wcześniej fundamentalnych czynników powinno sprzyjać umacnianiu się złota w długim terminie. Po małej korekcie, ceny utrzymują się w okolicach 1700 dolarów i podaż za bardzo nie ma siły, aby zainicjować dalsze spadki.

Osobiście dokupiłbym jeszcze złota, gdybym miał taką okazje. Uważam, że stabilizacja kursu, może być taką okazją inwestycyjną. Gdyby jednak kurs w niższe rejony nie wrócił, zawsze pozostaje opcja zakupów w wyższych przedziałach cenowych. Ryzyko trendu horyzontalnego lub co gorsza spadków na rynku złota zawsze istnieje, ale patrząc na obecną erę zawirowań czy może być coś pewniejszego od złota? Swojego czasu królował dolar, był opoką, ostoją bezpieczeństwa, ale te czasu bezpowrotnie minęły, a widmo kolejnego dodruku USD wisi w powietrzu.

Dodatkowo lekarstwem na zadłużenie państw może okazać się wysoka inflacja, która po prostu zje długi, a samo obciążenie spocznie na barkach społeczeństw. Utrzymywanie niskich stóp procentowych i umiarkowana łatwość tego rozwiązania sprawia, że ta opcja wydaje się być najbardziej realna.

Autor: Michał Maksimczuk

Doradca ds. inwestycji i kredytów hipotecznych

tel. 91/431-54-56

m.maksimczuk@hossafinance.pl

blog.najdaconsulting.pl

avatar
Autor:

Michał jest absolwentem Uniwersytetu Szczecińskiego Wydziału Zarządzania i Ekonomiki Usług – kierunek Ekonomia (temat pracy magisterskiej „Znaczenie funkcjonowania Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie”). Jego pasją są rynki finansowe, a w szczególności rynki kapitałowe. Uczestniczył w szkoleniach z tematyki zarządzania ryzykiem, psychologii inwestowania oraz analizy technicznej rynków terminowych. Dodatkowo interesuje się psychologią biznesu oraz fotografią cyfrową. Posiada doświadczenie w inwestowaniu na runku akcji, kontraktów terminowych i rynku walutowym.

1 komentarz

  • avatar
    Michał M.
    Wrzesień 19th, 2012

    Jak na razie wszystko się sprawdza co do powyższej analizy złota. Ostatnio solidne wyjście z ponad rocznej konsolidacji. Banki centralne prześcigają się w dodruku pieniądza. Droga do testu zeszłorocznych szczytów otwarta. Potem już tylko drożej i wyżej…

Dodaj komentarz