Blog

Co do ogółu, należy się cieszyć, że mamy w Polsce taki urząd, jak KNF. Dba o rynek finansowy poprzez jego regulowanie. Troszczy się i o bankowców , i o ich klientów, czyli kredytobiorców. A co do szczegółu, to po raz kolejny KNF wprowadził regulację zasad udzielania kredytów. Tym razem nazwał te przepisy Rekomendacją S. Część tej regulacji obowiązuje od początku tego roku, a część będzie obowiązywać od początku przyszłego roku. Dziś nakazuje, aby łączne raty kredytów nie przekraczały 50 proc. dochodów klienta (albo 65 proc., jeśli ktoś zarabia powyżej średniej krajowej), a od przyszłego roku KNF postanowiła ograniczyć czas trwania kredytu. Te przepis ma za zadanie ograniczenie ilości kredytów z bardzo długim okresem spłaty (30-50 lat), ponieważ wydłużanie czasu spłaty kredytu było świetnym sposobem na poprawienie zdolności kredytowej klienta. Dłuższy okres spłaty to niższa rata, a z niższą ratą łatwiej było spełnić wymóg, aby obsługa wszystkich pożyczek nie przekraczała połowy zarobków klienta.

Jednak w styczniu banki i klienci nie będą już mieli takiego pola manewru na poprawianie zdolności kredytowej. Treść rekomendacji S nie pozostawia wątpliwości: „Dokonując oceny zdolności kredytowej, jeśli przewidywany okres spłaty jest dłuższy niż 25 lat, bank powinien przyjmować w procesie oceny zdolności kredytowej okres spłaty wynoszący 25 lat”.

Jak zostało to już wyliczone , skrócenie spłaty z 30 lat do 25 lat, powoduje spadek zdolności kredytowej aż o 7%. Z danych Związku Banków Polskich wynika , że w drugim kwartale aż 70 % kredytobiorców zdecydowało się na kredyt dłuższy niż 25 lat. To jest pierwszy sygnał o tym, że Rekomendacja S działa bardzo chłodząco na rynek kredytów hipotecznych. Skoro od stycznia wejdzie w życie drugi etap tego przepisu, należy się spodziewać kolejnego zwężenia dostępności kredytu. To zapewne zmusi potencjalnych klientów do poszukiwania jeszcze mniejszych mieszkań.

Ale jest jeszcze nie omówiona kwestia mitycznych kredytów walutowych. Można powiedzieć, ze zwykły zjadacz chleba (90%) społeczeństwa, już takiego kredytu nie dostanie. A to dlatego, że łączne raty kredytów nie mogą w tym przypadku przekroczyć 42 % dochodów klienta.

Jednym z zamierzeń przy wprowadzaniu tych regulacji była chęć schłodzenia rynku cen nieruchomości, po to by właśnie te kredyty były udzielane w niższych wartościach. A dzięki temu ma nastąpić spadek niekontrolowanego i nierozważnego zadłużania się. Być może KNF powoli osiąga, co zamierzył. Kredyty w walucie stają się jeszcze trudniej osiągalne. Kredyty złotówkowe tylko dla tych, którzy mają wysokie dochody i gwarantują spłatę. Ceny nieruchomości powoli się obniżają, to fakt. Ale obawiam się , ze niewiele to zmieni na rynku, ponieważ dla szarego ludu raczej pozostaną tylko bardzo małe i tanie, stare klitki.

Autor: Maciej Czujko

avatar
Autor:

Na stanowisku doradcy finansowego w firmie Hossa Finance pracuje od 2011 roku. Zajmuje się wyszukiwaniem najlepszej oferty kredytowej i leasingowej dla naszych Klientów, pomocą w kompletowaniu dokumentacji oraz kontaktem z bankiem zarówno czasie procedury kredytowej jak i po jej zakończeniu. Za jego pomocą można uzyskać również produkt pozwalający na zabezpieczenie przyszłości swojej i swoich bliskich. Obsługuje klientów z województwa Lubuskiego. Uczestnik wiele szkoleń, kursów oraz konferencji biznesowych.

1 komentarz

  • avatar
    Kredytobiorca
    Wrzesień 9th, 2013

    Z obliczaniem zdolności kredytowej nie jest tak łatwo. Warunki cały czas się zmieniają, a w dodatku nawet w tym samym czasie w 2 różnych bankach możemy mieć niemalże dwukrotną różnicę w wyliczonej zdolności (oczywiście przy założeniu tych samych parametrów). Warto przed sprawdzeniem swojej zdolności, być świadomym jakie czynniki na nią wpływają – i to znacznie! Warto zajrzeć np. tutaj: http://www.zdolnosc-kredytowa.pl/jak-zwiekszyc-zdolnosc-kredytowa/

Dodaj komentarz