Blog

Obecnie w mediach co chwila słyszymy niepokojące informacje dotyczące niekorzystnej sytuacji gospodarek kliku krajów strefy euro. Przekłada się to coraz bardziej na wzrost kursu walut w stosunku do złotego. Szczególnie jest to widoczne na przykładzie franka szwajcarskiego i raty kredytów hipotecznych, które płaci ponad 700 000 Polaków.

W tabeli poniżej zawarto informacje na temat wysokości rat dla kredytów zaciągniętych trzy lata temu we frankach szwajcarskich.

 

Tabela nr 1

Różnica pomiędzy ratami przy kredycie 200 000, 400 000 i 600 000zł na okres 30 lat i marży 1% z 18 lipca 2008, a 18 lipca 2011r

Z ww. tabeli wynika wyraźnie, że o ile oprocentowanie kredytu jak i kwota raty we frankach spadły, to z powodu słabej złotówki rata wyrażona w PLN wzrosła o 27%.

W związku z tym faktem osoby, które posiadają kredyt walutowy znalazły się w skomplikowanej sytuacji i nie bardzo wiedzą co robić. Widzą, że rata rośnie z miesiąca na miesiąc. Na domiar złego ekonomiści wieszczą kolejne kłopoty w strefie euro zatem sytuacja wydaje się coraz trudniejsza.

 

Zanim postaram się przedstawić rozwiązania, które mogą przynieść ulgę kredytobiorcom przeanalizujmy krótko przyczyny, które do niej doprowadziły:

1. Wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej (1.05.2004r.) przez kolejnych kilka lat ceny nieruchomości gwałtownie wzrastały – powodując, że potrzebne były kredyty aby spełnić marzenia o „własnym kącie”

2. Banki udzielały kredytów w walutach obcych często bez należytego badania zdolności kredytowej nawet powyżej wartości nieruchomości (do 130% LTV).

3. Banki bardzo liberalnie udzielały również kredytów samochodowych, gotówkowych i kart kredytowych. Mogło to spowodować, że jeżeli ktoś chciał spełnić swoje marzenia i kupił mieszkanie (kredyt w CHF), dodatkowo samochód (kredyt w CHF), wziął kredyt gotówkowy (na np. wyjazd wakacyjny), a przy pomocy karty kredytowej kupił prezent żonie/mężowi to nawet mając na tamtą chwilę możliwość obsługiwania tych wszystkich zobowiązań po wzroście kursu może już nie mieć wystarczających dochodów.

4. Politycy przekonywali, że sytuacja gospodarcza w kraju jest na tyle dobra, że każdy może sobie pozwolić na spełnienie marzeń. Jednak w polskich warunkach wiąże się to najczęściej z zaciągnięciem kredytu, choćby z uwagi na fakt, że dopiero pierwsze pokolenie po 1989r. staje się samodzielne.

 

Patrząc na powyższe punkty ktoś może zapytać czy winy nie ponoszą również ludzie, którzy brali kredyty. Przecież biorąc je w walucie obcej powinni sobie zdawać sprawę z ryzyka kursowego, czyż nie? Na pewno tak, ale czym się trzy lata temu kierowali kredytobiorcy: przede wszystkim NISKĄ RATĄ!!! Być może zapytali również znajomych i doradcę w banku. Zapewne otrzymali informację, że ryzyko walutowe jest minimalne, a rata o 25% – 30 % niższa.

Obecnie kredytobiorcy oprócz wysokiej raty mają jeszcze jeden problem mianowicie ubezpieczenia niskiego wkładu, które w wielu bankach było opłacone na trzy lata. W związku z tym, że zadłużenie, pomimo spłacania rat, wzrosło istnieje możliwość, że ubezpieczenie niskiego wkładu wzrośnie nawet o 82% (tabela nr 2).

 

Tabela nr 2

Składka na trzy lata ubezpieczenia niskiego wkładu przy kredycie na 400 000 zł udzielonego we frankach szwajcarskich

Podsumowaniem niech będzie odpowiedź na pytanie: co mogą obecnie zrobić osoby, które mają kredyt zaciągnięty klika lat temu w CHF?

1. Na pewno nie mogą sprzedać mieszkania, ponieważ najczęściej jego wartość nie zwiększyła się tak bardzo jak kwota kredytu.

2. Nie powinny również przewalutować kredytu na złotówki, ponieważ rata jeszcze wzrośnie, a co za tym idzie także problemy z jego spłatą.

3. Szansą wydaje się wydłużenie okresu kredytowania – niestety pociąga to za sobą wzrost kosztu całego kredytu.

4. W niektórych bankach istnieje możliwość wzięcia wakacji kredytowych, które na pewien czas pozwolą kredytobiorcom na „złapanie oddechu”.

5. Spłacać raty kredytowe bezpośrednio w walucie, może to przynieść oszczędności, niemniej należy udać się do banku i podpisać aneks – opłacalne szczególnie przy wyższych kwotach kredytu.

 

Powyższa analiza dotyczyła możliwości reakcji kredytobiorców znajdujących się w obecnej sytuacji, poniżej zaprezentuje jakie ułatwienia dla nich mogą przeprowadzić politycy w kwestii regulacji prawnych:

1. Wprowadzenie bezpłatnej możliwości spłaty kredytu w walucie obcej. Jest to pomocne szczególnie w przypadku banków, które za taką zmianę pobierają opłatę opartą o saldo obecnego zadłużenia – nawet kilka tysięcy złotych

2. Przede wszystkim pozostawienie bez zmian programu „Rodzina na Swoim”, dzięki któremu młodzi ludzie nie musieliby wybierać pomiędzy niską ratą a ryzykiem walutowym. Ustawa, która poprzez swoje zapisy znacznie ograniczy, a w niektórych województwach wręcz uniemożliwi skorzystanie z tego programu, 15 lipca tego roku została ostatecznie przegłosowana przez Sejm i teraz czaka na podpis Prezydenta RP.

 

 

Autor: Dariusz Kret

Doradca ds. kredytów hipotecznych i inwestycyjnych

Hossa Finance

 

 

avatar
Autor:

Zatrudniony na stanowisku doradca finansowy ds. kredytów hipotecznych i inwestycyjnych zarówno dla osób fizycznych jak i firm w Hossa Finance od 2010 r. Zajmuje się wyszukiwaniem najlepszej oferty dla naszych Klientów, pomocą w kompletowaniu dokumentacji oraz kontaktem z bankiem zarówno czasie procedury kredytowej jak i po jej zakończeniu. Uczestniczył w szeregu szkoleń związanych z tematyka kredytów hipotecznych i inwestycyjnych a także profesjonalnej obsługi klienta. Absolwent Akademii Rolniczej w Szczecinie - Wydział Ekonomiki i Organizacji Gospodarki Żywnościowej oraz Wydział Nauk o Żywności i Rybactwa. Absolwent studiów Master of Business Administration na Uniwersytecie Szczecińskim. Obecnie w trakcie pisania rozprawy doktorskiej z zakresu rynków kapitałowych. Wcześniej pracował w pośrednictwie finansowym gdzie zajmował się kredytami hipotecznymi oraz inwestycyjnymi

Dodaj komentarz