Czy w najbliższym czasie klienci mogą się spodziewać zaostrzenia warunków udzielania kredytów?

Od poniedziałku (tj. 23 sierpnia) weszło w życie 14 z 25 regulacji składających się na rekomendację T. W telewizji, gazetach, portalach internetowych ukazują się niepokojące potencjalnych klientów informacje mówiące o tym, że obecnie niezwykle trudno będzie otrzymać kredyt walutowy na 100 % LTV.

Ja, nieco przewrotnie, chciałbym rozpocząć analizę skutków związanych z wprowadzeniem owych 14 zaleceń rekomendacji T od pokazania ich pozytywnych aspektów, a mianowicie:
• bank ma umożliwić klientom wypłatę oraz spłatę kredytu walutowego bezpośrednio w danej walucie;
• klient powinien być dokładnie poinformowany o ryzyku i kosztach związanych z kursem walutowym, spreadem walutowym, oraz zmiennym oprocentowaniem; ponadto klientowi w pierwszej kolejności powinna zostać przedstawiona oferta kredytowa w walucie, w której osiąga on dochody;
• bardziej przejrzyste powinny stać się kryteria, na podstawie których banki przyznają kredyty klientom;
• na prośbę klienta bank powinien udostępnić z wyprzedzeniem projekt umowy kredytowej.

Moim zdaniem powyższe punkty pozytywnie wpłyną na rynek kredytów hipotecznych, ponieważ po pierwsze, banki są zmuszone do rozszerzenia oferty, poprzez wprowadzenie kredytów walutowych (a nie tylko indeksowanych w walucie). Ma to kapitalne znaczenie dla osób, które potrzebują kredytu stricte walutowego (a nie przeliczonego na złotówki). Zadowolone powinny być również osoby, które wzięły kredyt walutowy przy bardzo wysokiej marży. Dzięki temu zapisowi, refinansowanie takiego kredytu może się odbyć poprzez spłatę w tej samej walucie, co pozwala na uniknięcie spreadu. Po wtóre, banki zostały zmuszone do podania klientom większej liczby informacji oraz wypracowania transparentnych kryteriów związanych z przyznawaniem kredytów.

Oprócz pozytywnych stron rekomendacji T istnieje również zapis, który wywołał sporą nerwowość wśród klientów. Jest to regulacja 18.5 mówiąca, że banki mają zapewnić odpowiedni poziom zabezpieczenia kredytu. W przypadku kredytów walutowych, wkład własny klienta powinien wynieść co najmniej 10% przy kredycie udzielanym na okres krótszy niż 5 lat, i minimum 20% – w przypadku kredytów udzielanych na ponad 5 lat. Gdyby na tym zapisie zakończyła się ta regulacja, wówczas rzeczywiście mogłoby dojść do gwałtownego obniżenia akcji kredytowej kredytów walutowych. Jednakże rekomendacja T daje możliwość ubezpieczenia spłaty kredytu w sytuacji, gdy klient nie będzie w stanie zapewnić wkładu własnego w podanej wyżej wysokości. Ubezpieczenie takie kryje się pod nazwą ubezpieczenia niskiego wkładu i jest przez banki już od dawna stosowane.

Reasumując uważam, że wejście w życie 23 sierpnia czternastu regulacji rekomendacji T, w istotny sposób nie zmniejszy szans klientów na otrzymanie hipotecznego kredytu walutowego. Nadal będzie można wziąć kredyt na 100 a nawet więcej procent LTV i w dalszym ciągu trzeba będzie zapłacić za ubezpieczenie niskiego wkładu.
Nie oznacza to jednak, że nie istnieją inne zagrożenia związane z rekomendacją T. Mianowicie, po 20 grudnia bieżącego roku, zaczną obowiązywać pozostałe 11 regulacji ww. rekomendacji. Jedna z nich, regulacja 10.4, ogranicza sumę miesięcznych rat kredytów do 50% dochodów netto – dla osób zarabiających nie więcej niż średnia krajowa oraz do 65% dochodów netto – dla osób zarabiających powyżej średniej krajowej. Będzie to miało negatywny wpływ na zdolność kredytową klientów, a co za tym idzie, obniży maksymalną możliwą kwotę kredytu. O ile, „równe” traktowanie osób zarabiających powyżej średniej krajowej uważam za krzywdzące (nie powinno się porównywać dochodów, np. 4000zł i 20000zł), o tyle, w przypadku osób gorzej sytuowanych, uregulowanie to ma głęboki sens i pozwala zmniejszyć ryzyko utraty płynności finansowej.

Autor: Dariusz Kret

avatar
Autor:

Zatrudniony na stanowisku doradca finansowy ds. kredytów hipotecznych i inwestycyjnych zarówno dla osób fizycznych jak i firm w Hossa Finance od 2010 r. Zajmuje się wyszukiwaniem najlepszej oferty dla naszych Klientów, pomocą w kompletowaniu dokumentacji oraz kontaktem z bankiem zarówno czasie procedury kredytowej jak i po jej zakończeniu. Uczestniczył w szeregu szkoleń związanych z tematyka kredytów hipotecznych i inwestycyjnych a także profesjonalnej obsługi klienta. Absolwent Akademii Rolniczej w Szczecinie - Wydział Ekonomiki i Organizacji Gospodarki Żywnościowej oraz Wydział Nauk o Żywności i Rybactwa. Absolwent studiów Master of Business Administration na Uniwersytecie Szczecińskim. Obecnie w trakcie pisania rozprawy doktorskiej z zakresu rynków kapitałowych. Wcześniej pracował w pośrednictwie finansowym gdzie zajmował się kredytami hipotecznymi oraz inwestycyjnymi

1 komentarz

  • avatar
    Caroline
    Listopad 3rd, 2011

    It’s great to read something that’s both enjoyable and prioveds pragmatisdc solutions.

Dodaj komentarz